Małe, szczelne transportery odporne na zęby — bezpieczna podróż bez łapania za ogon.
Do przenosin wybieraj twarde transportery z drobnymi otworami wentylacyjnymi — plastikową „miękką" ściankę zdeterminowany gryzoń przegryzie w drodze do weterynarza. Zwierzę wprowadzaj do środka kubeczkiem albo domkiem, w którym akurat siedzi; myszoskoczka pod żadnym pozorem nie łap za ogon, bo skóra na nim schodzi i nie odrasta. Na dno trafia garść znajomej podściółki i kawałek warzywa zamiast poidła — woda w ruchu i tak się rozchlapie.
W ofercie m.in. Trixie i Zolux. Po powrocie zwierzę najszybciej dojdzie do siebie w znajomej klatce z pachnącym domem podłożem.